Archiwum wpisów z listopada 2008 roku
dodał Michał S.,
2008-11-21 11:15:34
Wiem, że nie dla wszystkich to jest interesujące, ale co tam. Nasz blog, nasze prawo do publikacji i chwalenia się!
Widać, że redakcja Wprost wierzy w Govera i poświęca mu całkiem zaszczytne miejsce w tygodniku:

dodał Michał S.,
2008-11-17 09:49:52
Kolejnym owocem ostatnich tygodni jest odświeżony serwis firmowy naszych kolegów z Cube Group.
Cel był prosty - przede wszystkim przedstawić ofertę firmy w prosty i przejrzysty sposób. Dotychczasowa witryna była istną łamigłówką jeśli chodzi o architekturę informacji i tylko najwytrwalsi czytelnicy mogli w pełni poznać zakres usług CG. W nowej odsłonie jest zdecydowanie lepiej. 4 główne aktywności Cube'a są dostępne niemal na wyciągnięcie ręki. Reszta informacji trafiła do poszczególnych działów odświeżonej nawigacji. W zasadzie prościej już się nie da: O nas, Oferta, Klienci, Kontakt. Standard gwarantujący błyskawiczne dotarcie do poszukiwanych treści.

Choć grafika serwisu nawiązuje do zbliżającej się zimy, to mam nadzieję wiosną namówić Cube Group do wdrożenia letniej wersji zdjęcia. Zmrożonego alpinistę zastąpi się wizerunkiem zdobywcy szczytów w nieco cieplejszym klimacie. Zobaczymy czy pomysł chwyci.
Na koniec ciekawostka - CG jest być może jednym z ostatnich serwisów, za których grafikę jestem własnoręcznie odpowiedzialny. Czy dobrze to czy źle, czas pokaże. Póki co, łezka się oczywiście kręci...
dodał Grzesiek,
2008-11-14 15:10:08
Nawiązując do metafory wykorzystanej w poprzednim wpisie nadal jesień sypie na równi liśćmi i projektami Autentiki. Kolejna strona przygotowana przez „Drużynę A” ujrzała światło dzienne.
Tym razem mieliśmy przyjemność pracować z Xevin Consulting, nowopowstałą firmą zajmującą się doradztwem w mediach.

Misja jaką wyznaczył sobie XC to cytując: „dostarczanie wiedzy i informacji niezbędnych do podejmowania decyzji oraz realizacji projektów w Internecie i nowych mediach. Oferta XC obejmuje cztery segmenty usług: doradztwo w obszarze zarządzania i organizacji; strategie w nowych mediach; audyty, badania i analizy; warsztaty i szkolenia.” Załoga XC określa samych siebie jako doradców pomagających rozwiązywać problemy, poszukiwać nowych rozwiązań, a także zrozumieć Internet i nowe media.
Brief zawierał jasny komunikat odnośnie oczekiwań Klienta: przejrzysta, prosta, niemal ascetyczna grafika przełożona na łatwo dostępną i czytelną witrynę. Efekt błyskawicznej (to nieprawda, że nie można zrobić projektu „na wczoraj”) pracy widoczny jest na stronie – oryginalne, dość charakterystyczne zdjęcie i dość oszczędny przekaz w samej treści.
Niewątpliwym atutem samej strony jest blog firmowy prowadzony przez Dominika Kaznowskiego, prezesa XC . Oczywistym jest, że charakter publikacji będzie nieco inny niż w przypadku prywatnego Kaznowski.blox.pl, jednak wcale nie oznacza to korporacyjnej nudy. Możemy się raczej spodziewać luźnej, acz rzeczowej, relacji z działalności firmy. I oby im się działo!
dodał Michał S.,
2008-11-05 10:28:35
Projekty w Autentice spadają niczym liście z drzew. W końcu mamy listopad i czas pokazać parę nowości po letnim przestoju.
Dom z pomysłem to miejsce dla ludzi, których pasją są estetyczne i modnie wykończone wnętrza domów, mieszkań. Rozwinięcie tytułu prasowego, patronowanego przez Leroy Merlin, ma inspirować dobrym smakiem, podpowiadać ciekawe i nowatorskie rozwiązania, czy udzielać praktycznych porad. Trzy główne działy z artykułami, wzbogacone o zdjęcia i wideo, dają możliwośc komentowania i zadawania pytań redakcyjnym ekspertom.

Realizacja sama w sobie dość prosta, jednak nie o zaawansowanie techniczne tu chodzi, rzecz jasna. Najwięcej pracy wykonać musi redakcja, gdyż to od niej zależy w 90% sukces projektu. My swoje 10 punktów dodaliśmy. Sądzę, że zręcznie.
Tym samym do zaszczytnego grona "mega hiper zadowolonych Klientów Autentiki" dołącza Leroy Merlin - partner, z którym współpraca należała do jednej z najprzyjemniejszych w ostatnim czasie. I tylko mam nadzieję, że odczucia po ich stronie są podobne!
dodał Grzesiek,
2008-11-03 14:38:25
Nawet na najprostszych projektach można się czegoś nowego nauczyć! Banalne, ale prawdziwe – i tak też właśnie było w tym przypadku. Udało się i w ciągu 7 dni powstał projekt „Retargetowanie” - praca szybka, przyjemna i jak już wcześniej wspomniałem pouczająca.
Projekt przygotowaliśmy na zlecenie Cube Group, partnera z którym już wielokrotnie współpracowaliśmy, współpracujemy i mam nadzieje nadal będziemy. Z chłopakami z CG świetnie się współdziała - szybka i konkretna wymiana informacji, krótki czas akceptacji, rzeczowe sugestie a ponadto partnerskie podejście do biznesu.

Być może ten niewielki projekt przeszedłby bez echa, ale natchniony artykułem zamieszczony na MEDIARUN postanowiłem podzielić się swoimi spostrzeżeniami – w kilku słowach opisać jak to wyglądało od kuchni. Samo retargetowanie to nic innego jak usługa umożliwiająca reklamodawcom pozyskanie Klientów spośród niezdecydowanych użytkowników Internetu. Cytując kolegów z CG: „Search Retargeting pozwala na zidentyfikowaniu w Internecie potencjalnych klientów, którzy szukali produktów lub usług, odwiedzili strony reklamodawcy, ale nie dokonali żadnej akcji. Dzięki naszej usłudze możemy z powrotem zachęcić ich do wejścia na stronę reklamodawcy w celu dokonania lub dokończenia określonej transakcji.”
Wspominając realizację „Retargetowania” pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to „filmik”. Tworząc stronę zdecydowaliśmy się przygotować krótki spot wideo (pierwszy w naszej karierze!), prezentujący istotę retargetowania. Z gracją słonia w składzie wiadomego towaru, zaczęliśmy stawiać pierwsze, jakby nie było historyczne, kroki w tej dziedzinie. Wątpliwości było sporo-co?, jak?, od czego zacząć? Z godziny na godzinę film nabierał kształtów: scenariusz, nagranie lektorskie, pierwsze slajdy…. Muszę przyznać, że w trakcie tego tygodnia mieliśmy niezły ubaw przeplatany zgrzytem zębów. O ile animacja okazała się rzeczą dość prostą, to synchronizacja z podkładem dała się nam wyjątkowo we znaki. Szczególne chapeau bas dla Radka, naszego animatora, za cierpliwość, której ogromem musiał się wykazać. „Radek przytnij, Radek niech wolniej mówi, Radek teraz za wolno -zróbmy szybciej…”
Dla chcącego nic trudnego. Co prawda wiemy, iż nie jest to szczyt możliwości animacji internetowej, ale zważywszy na pionierskość produkcji nie wypadło najgorzej, prawda? Dla tych, którym wideo się zwyczajnie nie podoba mam raczej złą wiadomość – spróbujemy ponownie! Hollywood NADCHODZIMY! Jeszcze im nakręcimy Titanica.