AutentikaAutentika

Mam Startup

Blog

Archiwum wpisów z lipca 2010 roku

Nagrywamy i instruujemy

Jakiś czas temu pisaliśmy o naszych pierwszych próbach z formami wideo. Dziś ciąg dalszy – tym razem przygotowaliśmy film instruktażowy na potrzeby serwisu Ogród.tv.

Ogród.tv to serwis filmowej społeczności ogrodowej, który Autentika stworzyła na zamówienie Leroy Merlin. Oprócz wykonania strony internetowej, nasza agencja zajeła się również przygotowaniem serii reportaży o działkowcach.

Teraz mieliśmy okazję znów popracować przy ogrodach. W ramach promocji serwisu, Leroy Merlin zlecił Autentice organizację konkursu oraz stworzenie wideo instruktażowego, które ma za zadanie pokazać, jak w łatwy sposób nagrać i opublikować film na Ogród.tv.

Poniżej możecie obejrzeć rzeczone nagranie.

Hitso.pl – zobacz, jak działa nasz CMS

Hitso – autorski CMS stworzony przez Autentikę doczekał się własnej strony internetowej. Pod adresem www.hitso.pl znajdziecie podstawowe informacje dotyczące Hitso oraz, dzięki udostępnionej wersji demo, sami będziecie mogli się przekonać, jak funkcjonuje.

Hitso jest naszą autorską platformą CMS (Content Management System), czyli systemem zarządzania treścią i strukturą serwisów WWW. Hitso pozwala na intuicyjne i wygodne zarządzanie serwisami internetowymi, bez konieczności znajomości języka HTML, czy jakichkolwiek innych zagadnień informatycznych. Dzięki niemu każdy, bez wcześniejszego przygotowania, może w przejrzysty i prosty sposób samodzielnie edytować strony WWW.

Hitso pracuje już jako silnik kilkudziesięciu serwisów internetowych. Jego najnowsza wersja działa na takich stronach jak  www.freszki.pl, www.mediamikser.pl czy www.ogrod.leroymerlin.pl.

Nasz zespół cały czas dokłada starań, by Hitso zapewniało prostą, intuicyjną obsługę, szeroką gamę funkcjonalności oraz stabilne działanie i bezpieczeństwo. Zresztą przekonajcie się sami, jak wygląda i działa nasze Hitso.

Zapraszamy na www.hitso.pl.

Michał Samojlik w wywiadzie dla AK74

Kilka dni temu ekipa Admatika udzieliła wywiadu magazynowi Proseed. Dziś natomiast możecie przeczytać wywiad Artura Kurasińskiego, czyli blogera znanego jako AK74, z Michałem Samojlikiem – Prezesem Autentiki.

 

Autentika: teraz robimy swoje

AK74 – Michale – Po sprzedaży Onetowi Waszego serwisu „Jak Elvis” chyba zasmakowało Wam tworzenie własnych projektów? Inicjatywa MamStartup.pl ma na celu pomoc w realizacji projektów za zamian za pewien procent udziałów. Możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?

Michał Samojlik – Nie wyjawię chyba wielkiego sekretu, jeśli powiem, że zadania agencji interaktywnej są często “powtarzalne” i tak niespokojny duch jak ja potrzebuje ciągłych odskoczni od podstawowej działalności.

Mając doświadczenie w realizacji kilku ciekawych projektów, które sprzedaliśmy, a także widząc realną potrzebę na niskobudżetowe ale wysokojakościowe produkcje, powstała idea Mam Startup. Trochę mylnie kojarzy się z kolekcjonowaniem pomysłów, ale tak naprawdę chodzi o ludzi. Bez nich nie ma projektu ani sukcesu. Także w Mam Startup szukamy ludzi z pomysłami, nie odwrotnie.

AK74 – Mnie martwi jeden aspekt „chodzi o profesjonalną produkcję internetowych startupów przez Autentikę, po kosztach, bez marży. Naszą marżą będzie część udziałów w projekcie.” Znając rynek agencji interaktywnych (szczególnie warszawskich) nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że Wasze „po kosztach” zamknie się w sumie poniżej kilkunastu tysięcy złotych..

MS – Długo przygotowywaliśmy się do uruchomienia projektu. Gotowe są zespoły projektowe, dedykowane Mam Startup, odpowiednie procedury. Zresztą pierwszy projekt już się tworzy. Koszty w tej układance są kwestią kluczową.

Udało się to tak ułożyć, że naprawdę otrzymujemy rozsądne kwoty. Od początku celowałem w efekt, który pozwoli każdemu kto zarabia już kilka tys. zł miesięcznie zamówić swój startup. To nie mrzonki, inaczej to nie miałoby racji bytu.

Podejmujemy ryzyko, bo wiemy, że w zamian za tak duże rabaty mamy szansę w kilku projektach osiągnąć większą stopę zwrotu niż przy standardowym zleceniu.

AK74 – Nie prościej było ogłosić, że poszukujecie fajnych pomysłów i wybranym z nich oferujecie np. 10-20% udziałów przy czym realizacją i pokrywaniem kosztów zajmujecie się Wy? Największym problemem polskich startupów jest zerowa płynność finansowa..

MS – Największym problemem moich startupów byli ludzie, a w zasadzie ich brak. Zajęło mi chwilę, nim się nauczyłem, że nic się nie dzieje samo, że projekt nie kręci się jak przysłowiowa “śnieżna kula”. Szukamy więc zaangażowanych ludzi. Ich wkład finansowy gwarantuje, że wniosą to co mają najlepsze. Bo Autentika daje z kolei swoje atuty: wiedzę, produkcję, kontakty.

AK74 – Za kasę z programu 8.1 właśnie wypuszczacie na szerokie wody Wasz najnowszy projekt czyli Admatik albo „automagiczna sieć reklamowa”. Ponieważ nadal nie znajduję w tym pomyśle zdecydowanej jakościowej różnicy pomiędzy Waszym pomysłem a AdTaily poproszę zatem Ciebie o wyjaśnienie – dlaczego blogerzy i „mali wydawcy” mają zacząć zgłaszać się do Was?

MS – Ale dlaczego tylko blogerzy i mali wydawcy? Własnie to jest spora różnica – my jesteśmy dla wszystkich: mamy sprawdzone modele rozliczeń – CPM i CPC (za parę dni), mnogośc kreacji (m.in. billboardy i rectangle), adsensowy system licytacji, który optymalizuje kupno i sprzedaż.

Moim zdaniem jest dużo różnic, które pozwolą i Adtaily i Admatikowi jednocześnie działać na rynku reklamy, niekoniecznie bijąc się o te same budżety.

AK74 – Mam pewne przeczucia, że Admatik powstał w celu sprzedaży jakiemuś konkurentowi Agory np. portalowi Onet albo Interia czy WP. Możesz zaprzeczyć albo potwierdzić?:)

MS – Bliżej mi do zaprzeczenia niż potwierdzenia. Wierzę w ten projekt i robimy wiele by go rozruszać. Byłbym jednak głupi czy nieszczery, nie biorąc pod uwagę jakiejkolwiek transakcji w przyszłości.

AK74 – Wróćmy do rynku interaktywnego w Polsce. Z Twojej perspektywy co się zmieniało w czasie ostatnich 2-3 lat? Budżety, świadomość klientów, zakres usług w samych agencjach?

MS – Z pewnością Klienci są ostrożniejsi w wydawaniu pieniędzy. Złotówki są obracane na wiele stron, zanim ktokolwiek złoży podpis pod umową realizacji. To wymusza więcej wysiłku po stronie agencji, ale jest też mobilizujące.

Drugą rzeczą jest pęd technologii i nowych trendów, za którym często nasi Klienci nie nadążają. Co tu dużo mówić, sami musimy niemal codziennie kopać sieć w poszukiwaniu aktualnych rozwiązań. Spory wysiłek kładziemy na edukację i szerzenie dostępnych możliwości. Z satysfakcją przyznaję, że parę razy nas za to chwalono.

AK74 – „Social media szał” – jak ocenisz zmiany i powstawania kilkunastu nowych podmiotów zajmujących się tylko tworzeniem i obsługą fanpages na Facebooku? Mają szansę na utrzymanie się na rynku?

MS – Jest tak jak ze wszystkim. Są ludzie, którzy to robią dobrze, są tacy, którym się to jedynie wydaje i szukają sposobu na modny zysk. Rynek jest bezlitosny i umie liczyć fanów, czy lajki. Na koniec dnia zostaną jedynie Ci pierwsi, jak w każdej nowej usłudze.

AK74 – Czy bariera rynkowa aby funkcjonować jako „agencja interaktywna” nie jest nadal za niska? Zdarza Ci się stawać do przetargów dla dużych klientów z firmami złożonymi z dwóch studentów programistów i ich kolegi grafika?

MS – Po pierwsze mało kiedy wiadomo kto jest konkurentem, więc trudno powiedzieć. Może nie jest aż tak ekstremalnie jak mówisz, ale rzeczywiście podmiotów jest cała masa. Przewagą większych jest fakt, że student nie wyprodukuje tony papierów jaka jest niezbędna do porządnego konkursu czy przetargu (i może na szczęście). Druga sprawa, że widziałem projekty małych zespołów będące klasę lepsze od ich profesjonalnych agencyjnych kolegów.

AK74 – Po przygodach z PewnaGrupa.pl mam bardzo mieszane i raczej negatywne wrażenia związane z poziomem profesjonalizmu polskich freelancerów. Ciekaw jestem jaki Wy macie wrażenia i doświadczenia w pracy w Autentika? Korzystacie z freelancerów czy raczej staracie się wszystko robić „in-house”?

MS – Wszystko prócz animacji mamy w środku. A jako, że bardzo rzadko nasi Klienci potrzebują ruchomych efektów, to i z freelancerów korzystamy rzadko. Do tego są to ciągle Ci sami, sprawdzeni ludzie.

Nie wrzucałbym wszystkich freelancerów do jednego worka. Są słabi partacze, są solidnie ludzie z dobrym warsztatem.

AK74 – Autentika brała udział w pracach nad między innymi GoldenLine i Gover.pl. Takie duże projekty posiadające określone cele są mile widziane przez agencje? Czy raczej podejmujecie się ich ze względu na prestiż i „fajny case w portofiio”?

Duże projekty to ulubione nasze tematy. Robiąc małe rzeczy nie w pełni wykorzystujemy posiadanej wiedzy i oprogramowania. Nie boimy się ani złożonych funkcjonalnie platform, ani serwisów z wysokimi wymogami bezpieczeństwa czy wydajności.

Nieskromnie powiem, że gdyby ktoś miał świadomość jak wygląda Admatik od środka to Oscar dla Autentiki murowany. Wystarczy powiedzieć że napisaliśmy własny adserwer i system statystyk.

źródło: http://blog.kurasinski.com/2010/07/10/autentika-teraz-robimy-swoje/

Admatik trafił na okładkę

W sieci pojawił się pierwszy numer magazynu Proseed – wydawnictwa poświęconego wspieraniu przesiębiorczości technologicznej. Na jego okładkę trafiła ekipa Admatika (a przynajmniej jej część).

Proseed to, jak deklarują jego twórcy, magazyn dla startupów oraz funduszy wczesnego inwestowania i Venture Capital. Za cała inicjatywą stoją organizatorzy dobrze wszystkim znanej Auli Polskiej.

W pierwszym numerze możecie odnaleźć obszerny i bogato ozdobiony fotografiami wywiad z ekipą Admatika oraz mnóstwo innych, ciekawych materiałów. Zachęcamy gorąco do lektury, a autorom Proseed życzymy wielu sukcesów i czekamy na kolejne numery.

Magazyn można pobrać w wersji PDF ze strony http://proseedmag.com/

Ps

Jak już wspomnieliśmy, w sesji zdjęciowej zrobionej przy okazji wywiadu wziąć udział mogła jedynie część ekipy Admatika. Pozostali byli zmuszeni wziąć sprawy w swoje ręce i nadesłali zdjęcie zrobione we własnym zakresie, które niniejszym publikujemy.

Viva Las Vegas

Oddawanie się rozpuście w kasynach Las Vegas jest dość czasochłonnym i kosztownym zajęciem. Zwłaszcza jeśli od Las Vegas w stanie Nevada dzieli nas kilka tysięcy kilometrów. Zapewne stąd też coraz większą popularnością cieszą się internetowe kasyna.

Dla naszego Klienta - firmy Sportingbet, która jest właścicielem Paradise Casino – jednego z największych kasyn w polskim Internecie, przygotowaliśmy krótką, ale efektowną i treściwą animację. Powstała ona na potrzeby promocji marki w czasie imprezy Rage Race 2010.

Wideo miało być dynamiczne i musiało zamknąć się w czasie około 30 sekund. Scenariusz przypominał tekst piosenki Viva Las Vegas – dobrze znanej z interpretacji Elvisa Presley’a:

There's Blackjack, Poker, and a Roulette wheel
A fortune won and lost on every deal
All you need is money and nerves of steel
Viva Las Vegas

Naszym głównym zadaniem była więc ciekawa animacja całości i znalezienie dobrego pomysłu na przejście od przedstawienia jednej gry do przedstawienia kolejnej.

Poniżej możecie zobaczyć i ocenić efekty naszej pracy.