Autentika podbija Amerykę
dodał Michał C., 2011-05-11 13:59:53Tym razem los zetknął nas z klientem dewizowym zza Wielkiej Kałuży. Naszym zadaniem było stworzenie dobrego serwisu www dla Hypotheca AC Accredited – doradców finansowych z Montrealu. Tematyka nam doskonale znana, gdyż już nie raz zetknęliśmy się z tematem sprzedaży usług finansowych przez internet.
I tym razem jesteśmy z siebie naprawdę zadowoleni, ponieważ udało się wspólnie wypracować wyróżniający się na tamtejszym rynku serwis www. Duża w tym zasługa klienta, który bardzo precyzyjnie opisywał swoje oczekiwania i specyfikę branży w Quebecu, jednocześnie oczekując od nas zaproponowania rozwiązań z powodzeniem stosowanych w Polsce, a jeszcze niezbyt powszechnych na jego półkuli. Efekty naszej pracy możecie podziwiać na www.ratedirect.ca (wersja językowa dla władających mową Szekspira) i www.tauxdirect.ca (a tu wersja dla miłośników języka Woltera).
Pewnie zastanawiacie się, czym różni się polski rynek od kanadyjskiego? Przede wszystkim innymi rozwiązaniami prawnymi dotyczącymi koncesjonowania doradców finansowych oraz zdecydowanie wyższym poziomem zaufania społeczeństwa do tego typu instytucji. Ścisłe koncesjonowanie sprawiło, że jest to fach elitarny i nie wykonują go przypadkowi ludzie. Dodatkowo nie ma tam problemu związanego z ukrytymi kosztami ani haczyków pisanych małymi literkami w umowie. W efekcie wiele umów zawieranych jest bez jednego spotkania face to face – wystarczy telefon na infolinię lub wypełnienie pełnego formularza aplikacyjnego na stronie internetowej. Fajnie, nieprawdaż?
Z ciekawostek – Kanadyjczycy korzystają z numerów telefonicznych na infolinię podawanych w formie haseł (w Polsce jest to niestety praktyka zupełnie niewykorzystywana). Każda litera ma wszak przypisaną swoją cyfrę na klawiaturze telefonu. Wystarczy zapamiętać standardowy prefix (w Montrealu to 1-855) i nazwę Rate Direct. Po wklepaniu jej do telefonu, otrzymujemy numer infolinii: 1-855-728-3347. Proste i genialne.
I jeszcze na koniec porada praktyczna - pracując dla zamorskiego kontrahenta, trzeba wziąć pod uwagę jedną pozornie banalną rzecz – pięciogodzinną różnicę czasową. Planując wszelkie prace, trzeba zapomnieć o przyzwyczajeniu, że w każdej chwili można do siebie zadzwonić i porozmawiać o projekcie... Głupio kogoś budzić w środku nocy…

















